RORATY

piątek, 21 listopada 2008

Roraty wczoraj i dziś...

Niepowtarzalny adwentowy klimat tworzą między innymi roraty. Warto na nie się wybrać, nawet jeśli są odprawiane bardzo wczesnym rankiem. Szczególnej wymowy nabierają wówczas słowa: "Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość..."

świąteczny lampion

  • arkusz kolorowego brystolu ( może być kolorowa kartka z bloku technicznego)
  • kalka techniczna lub kolorowa bibułka
  • nożyczki
  • klej
  • pobrany szablo
LAMPION Z PUSZKI

Do wykonania tego lampionu potrzebna jest metalowa puszka, na przykład po herbacie czy farbie lub po kukurydzy konserwowej. Potrzebny jest też gwóźdź, młoteczek, farba w sprayu i szablon rysunku.

Jeżeli puszka jest otwierana nie musisz jej specjalnie przygotowywać, z puszki po kukurydzy nie odcinaj całkowicie górnego wieczka, natnij je częściowo, usuń zawartość i dognij wieczko spowrotem na swoje miejsce. Będzie troszkę usztywniało puszkę przy robieniu dziurek. Puszki z zamykanym wieczkiem są o tyle lepsze, że łatwiej w nich robić dziurki gdyż nie uginają się mocno.
Teraz przygotuj sobie szablon. Wytnij z papieru prostokąt, który dokładnie będzie pokrywał całą puszkę. Na papierze narysuj prosty rysunek (tylko kontury) i starannie owiń nim boczną powierzchnię puszki. Najlepiej jeśli przykleisz papierowy szablon taśma klejącą co zapobiegnie jego przesunięciu.
Korzystając z gwoździa rób dziurki w puszce wzdłuż narysowanych na szablonie linii (dość gęsto). Jest to trochę pracochłonne zajęcie, ale efekt końcowy na pewno Ci to wynagrodzi.

Gdy już podziurkujesz wszystko co trzeba musisz jeszcze całą zewnętrzną stronę puszki pomalować farbą w dowolnym kolorze, najlepiej jest do tego celu użyć farby w sprayu.

Lampion jest już gotowy, jeśli chcesz go powiesić to zrób dwie dodatkowe dziurki przy górnym brzegu puszki i przymocuj wieszadełko z drutu.


. lampiony z puszki . .
09:56, wierszolandia , RORATY
Link Dodaj komentarz »

CO MÓWIĄ INNI O RORATACH
POCZYTAJ:

Pamiętaj dziś, pamiętaj jutro dla ciebie nigdy nie jest za późno. Czy ty chcesz czy też nie na roraty spieszmy się.
Bliżej Ciebie Boże nasz, na roraty nadszedł czas.
Biegnę szybko i wesoło, by usłyszeć Boga Słowo, bo roratów czas czuwania i wspólnego radowania.


Na roraty chętnie chodzimy, bo się do Maryi i Jezusa modlimy.
Starsi, młodzi i skrzaty chodzą na roraty.


Jezus mnie woła na roraty do kościoła!
Lampion zabieram i na roraty się wybieram.
Na roratach wielka gratka, zawsze musi być Roratka!
Gdy chodzimy na roratnią Mszę, to Jezus bardzo cieszy się.


Na roraty przybywamy, z księdzem się witamy.
A roraty są, co dnia, chodzisz ty, chodzę ja.
Te roraty są w grudniu, i ja chodzę na nie po południu.
Grudzień to jest czas, co do Boga zbliża nas.

Wstawaj rano lampion weź, na roraty szybko śpiesz.
Zegar bije siedemnasta, już roraty są i basta.
Poniedziałek, wtorek, środa, na roraty iść nie szkoda.
Wstawaj rano dziś roraty są dla: mamy, siostry, babci, taty.


Zanim Jezus się narodzi na roraty każdy chodzi.
To jest czas oczekiwania i z Miłością się bratania.
Dzieci lampion zapalają, do Światłości podążają.
Każdy czas swój ofiaruje, Syna Boga oczekuje.

Stefan, 85 lat  

Na roraty wyganiała mnie mama. Z czasem jednak z chęcią zacząłem uczęszczać na ranne msze. Kiedy zostałem dziadkiem, zabierałem swoje wnuki na roraty i mimo że były jeszcze małe, to bardzo chętnie wstawały rano, by iść do kościoła i nieść w ręce kolorowy lampion.

Teresa, 79 lat  

Dawniej msza roratnia odprawiana była wczesnym rankiem. Dzieci i młodzież wiedzieli, że roraty to ważny obrzęd adwentu. Nikt nie musiał ich zmuszać, aby uczestniczyli w tej ceremonii. Dzieci nie miały lampionów tylko zwykłe świece, które swoim płomieniem oświetlały ciemne wnętrze kościoła. Każda młoda dziewczyna poważnie traktowała roraty, ponieważ wierzyła, że napotkany w drodze do kościoła chłopak będzie w przyszłości jej mężem.

Wiesława, 46 lat  

Kiedy byłam dzieckiem, nie chodziłam na roraty, ponieważ wychowałam się na wsi, gdzie nie było kościoła. Do najbliższego miasteczka, w którym znajdowała się świątynia, było 10 kilometrów. Dla małych dzieci było to za daleko, a w dodatku musiały przecież chodzić do szkoły. Pamiętam, kiedy wczesnym rankiem moja babcia wstawała i paląc w piecu, śpiewała pieśni roratnie. Następnie wraz z innymi kobietami ze wsi szły do kościoła na mszę. Nie było jeszcze lampionów, więc uczestnicy rorat nieśli świece. Kiedy byłam już dorosłą kobietą i moje dzieci były w wieku szkolnym, to wtedy wraz z nimi chodziłam każdego dnia na roraty.

Andzia, 23 lata  

Roraty... dawno to było. Kiedy chodziłam do szkoły podstawowej, nie było dnia w okresie adwentu, w którym nie poszłabym na mszę roratnią. Było to jakby wpisane w moje młodzieńcze życie. Poranna Eucharystia dawała mi wiele sił na cały dzień nauki. Ksiądz na każdej mszy ogłaszał konkurs i następnego dnia dzieci wrzucały do kosza odpowiedzi. Pamiętam, że kilka razy wygrałam i to było wielkie przeżycie. Wielką frajdą było również niesienie lampionu, który sama wykonałam. Pieśń, którą zawsze śpiewaliśmy na wejście – „Niebiosa Rosę...”, była dla mnie trudna, bo nigdy nie mogłam zapamiętać tekstu. Kiedy dorosłam, coraz rzadziej chodziłam na roraty. Trochę żałuję tego...

Buffy, 20 lat  

Pamiętam, że w mojej wsi każdy chodził na roraty. Prosto z kościoła szliśmy na lekcje do szkoły. Na mszę przychodzili również nauczyciele. Był to rodzaj obowiązku, który spełnialiśmy każdego dnia, ale bez przymusu. Wiele dzieci przynosiło lampiony. Na zakończenie rorat ksiądz organizował konkurs na najpiękniejszy lampion, ale własnoręcznie wykonany. Bardzo miło wspominam te czasy.



Asia, 16 lat  


We wrześniu przyjęłam sakrament bierzmowania. Dzięki niemu bardzo dojrzałam i zrozumiałam, że roraty to nie tylko marsz dla dzieci, które idą w procesji z lampionami. Każdego roku chodzę na roraty. Msze roratnie odbywają się popołudniu, aby każdy mógł przyjść, kiedy skończy lekcje. Na początku rorat na ołtarzu wystawiana jest figurka Dzieciątka Jezus. Każdy dzień rorat oznacza, że do narodzenie Jezusa jest coraz bliżej i tym samym święta się zbliżają. Zawsze, kiedy patrzyłam na tę figurkę, otrzymywałam siłę, która powodowała, że byłam w stanie wytrwać do ostatniego dnia, kiedy to Jezus był w żłóbku.


Adam, 13 lat  

Jako ministrant służę na mszach roratnich w dni wyznaczone przez księdza. Bardzo lubię pieśń „Archanioł Boży Gabriel”. To ona powoduje, że czuję zbliżające się narodzenie Jezusa. W okresie adwentu często poruszamy na religii tematy odnoszące się do czytań na mszach roratnich.

Ola, 8 lat  

Na roratach jest fajnie. Przed rozpoczęciem mszy dzieci, które mają lampiony, ustawiają się w dwóch rzędach: dziewczynki po prawej, a chłopcy po lewej stronie. Następnie siostra zakonna zapala nam lampiony i podchodzimy do ołtarza z podniesionymi lampionami. Światło z naszych lampionów oświeca cały kościół. Śpiewamy pieśni roratnie. Na koniec mszy ksiądz ogłasza konkurs, zadając pytanie z mszy. Kolejnego dnia odbywa się losowanie poprawnej odpowiedzi i wręczenie nagrody. Przy wyjściu z kościoła każde dziecko dostaje obrazek. Kiedy nadchodzi ostatni dzień rorat każdy przynosi ułożoną z obrazków scenkę religijną. Wszystkie dzieci dostają nagrodę w postaci słodyczy.


 

 

 



 

 



 

 


 


09:50, wierszolandia , RORATY
Link Dodaj komentarz »
Glitter Graphics



2009 już za:|2009 już ma: Glitter Graphics



Glitter Graphics Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics



Glitter Graphics